Mężczyzna stojący w cieniu westchnął i zdjął zaklęcie, które rzucił na dziewczynkę, gdy ta była młodsza.
- Ech, czyli nic z niej nie będzie - mężczyzna podrapał się zawiedziony po głowie. - A miałem nadzieję, że w przyszłości będzie silną czarownicą, która wyjdzie za mojego syna.
Teleportował się, nieświadomy tego co się stało.
Karen Malfoy oddychała, jednak była na granicy życia i śmierci. Została przewieziona do Świętego Munga i uratowana. Przeżyła tylko dzięki swojej własnej mocy, która najpierw zmniejszyła obrażenia jej ciała, a następnie uleczyła ją.
×
Draco Malfoy uśmiechnął się i spojrzał na dziesięciolatkę, której za miesiąc miały wybić jedenaste urodziny. Do tej pory moc dziewczynki wyciszyła się, nawet gdy bardzo się starała nie mogła jej użyć, ale Hermiona i jej mąż wiedzieli, że już niedługo ich córka na nowo będzie pełna energii i magii. Ślicznej magii, która ją uratowała.
- Denerwuje mnie to! - Fuknęła blondynka patrząc na ojca ze złością. - Nic mi nie wychodzi! Może jestem harłakiem?
- To niemożliwe - odezwał się Draco, kierując swój wzrok na rozgniewaną pannę Malfoy i odkładając gazetę. - Inaczej... Nie byłoby cię tu z nami - zagryzł wargę i odwrócił wzrok.
Dziesięciolatka natychmiast przestała się złościć i podbiegła do niebieskookiego, po czym mocno go przytuliła, znała tą historię, zresztą sama wszystko pamiętała. Nie lubiła patrzeć na smutnego ojca, a tym bardziej matkę, wtedy czuła się, jakby jej serce się rozlatywało.
- Przepraszam - wyszeptała i wtuliła się mocniej w mężczyznę. - Kocham ciebie i mamę. Wiesz, że to się nigdy nie zmieni, nie? Ale po prostu czasem tracę nadzieję i nie wiem co, wtedy zrobić, gubię się.
- Po prostu poczekaj na swój list z Hogwartu - uśmiechnęła się brunetka, która akurat weszła do salonu i przytuliła się do rodziny. - Tak się cieszę, że was mam.
×
- Mamo, przyleciała sowa z listem!
×
I tak to się kończy. Dziękuję wam wszystkim za to, że tyle czasu byliście ze mną, nawet jeśli strasznie często byłam nieobecna przez dłuższy czas. W sumie to to zakończenie przyszło tak nagle :) Obecnie nie wiem czy będę coś jeszcze pisać, ale mam plany na córkę Snape'a i syna Pottera, więc jeśli chcecie, wyczekujcie! Na pewno pojawi się tu jakiś post odnośnie moich kolejnych planów.
Zostawiam was z tak skończonym opowiadaniem! Może jakieś teorie spiskowe kim był tamten mężczyzna? :D
Zostawiam was z tak skończonym opowiadaniem! Może jakieś teorie spiskowe kim był tamten mężczyzna? :D
Różdżki w górę! Kocham was!
NAPRAWDĘ DZIĘKUJĘ ZA WASZE WSPARCIE!
jak widzę karen w przyszłości


😍❤
OdpowiedzUsuńOjejku, to już koniec, cieszę się ze szczęśliwego zakończenia :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Hej, właśnie skończyłam, świetne opowiadanie, planujesz jeszcze coś pisać? :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie wiem, ale możliwe, że coś napiszę na blogerze :) Raczej piszę na wattpadzie haha :D
UsuńA jak się nazywasz na watt, bo chętnie poczytałabym jeszcze coś twojego? :D
UsuńObecnie raczej nie znajdziesz u mnie nic z tematyki HP, ale planuje :DD Jeśli nadal chcesz to mi napisz, przepraszam za tak późną odpowiedź, ale czuję się, jakby od lat mnie tu nie było hahahah
UsuńHaha, nadal chce jeśli to nie problem, lubie twój styl, więc coś o innej tematyce też chętnie czytne :D
UsuńOjej wiem że data, ale patrzyłam na stare blogi i ja też jestem zainteresowana nazwą wattpada na którym teraz piszesz, jeśli chcesz się podzielić <3
Usuń