Przepraszam, że dopiero teraz was informuje, lecz rozdziału w tym tygodniu, niestety nie będzie.
Zachorowałam, nie jakoś tam poważnie. Gorączka, katar, ból głowy i tak dalej, nie chcecie o tym słuchać.
Naprawdę was przepraszam, ale nic z tym nie zrobię czuje się potwornie, ale moja wena gdzieś wyparowała :( Niestety znikła i nie chcę wrócić. Spróbuje za kilka dni złapać wredotę za nogi i pociągnąć porządnie.
Nie lubię pisać na siłę, ponieważ pisanie to moja pasja i hobby, a nie lubię się zmuszać.
Wrócę niedługo z nowymi siłami i nieskończoną weną. Na razie nie oficjalnie
zawieszam bloga na pewien czas. Może wrócę za tydzień, może dwa, a może więcej. Naprawdę
przepraszam, ale z brakiem weny nic nie da się zrobić i trzeba na jej powrót :)
Pozdrawiam i mam nadzieję, że uda wam się być cierpliwymi.
~Black

Szkoda. Ale opowiadanie jest genialne więc poczekam ile trzeba. Zdrówka i weny;)
OdpowiedzUsuńDziękuje serdecznie :)
Usuń