Zapraszam na nowego bloga ----> http://nil-desperandum-harry-x-nataline.blogspot.com/ (Jest jeszcze drugi, w którym wy wybieracie parring! Tak, tak! Wy! W ANKIECIE . REKLAMA XDDD)
Będzie to historia o Nataline Snape i Harrym Potterze, bo spodobał mi się ten mój parring XD Niedługo powinien pojawić się prolog. Tak wracam do świata blogspota :D
Dla ciekawych:
Nil desperandum znaczy: nie trzeba tracić nadziei.
Przynajmniej tak znalazłam i uznałam, że będzie to chyba dobry pomysł, żeby dodać do tytułu i adresu bloga.
Zachęcam was do odwiedzania tamtego bloga, jak i przeczytania tego rozdziału, bo w nim lub w kolejnym poznamy sprawcę zabójstw. :) Zapraszam na ankietę! I na sprawdzenie moich innych blogów :3
Miłej lektury :D
***
Minął już miesiąc od spotkania w kuchni i coraz częściej Draco patrzył z zazdrością na Ivana, który został chłopakiem Hermiony. Tak, tak. Gryffonka była tylko kiedyś z Ronem, a teraz straciła Draco i prawdopodobnie szuka pocieszenia. Człowiek nie umiejąc pokonać przeciwności losu, podejmuje złe wyboru, lecz też uczy się na nich. Hermiona jeszcze w tym tygodniu dowie się jak wielki błąd popełniła.
Draco naprawdę się stresował. Dziś wieczorem miał mieć patrol z Mioną. Przez cały miesiąc dziewczyna zamieniała się ze swoimi koleżankami, które były na to wyrozumiałe. Co z tego, że jest dopiero piąta rano i on jako najseksowniejszy chłopak w Hogwarcie powinien jeszcze spać? Wstał i ubrał swój mundurek. Niech wie co straciła. - pomyślał i łapiąc za mundurek, ściągnął go przez głowę. Zamknął się w łazience, żeby zrobić się na bóstwo.
Środa nie była ulubionym dniem w tygodniu ślizgona. Uwielbiał piątek i sobotę. Niedziela też nie była zła, zresztą w świecie magii żadna lekcja nie jest zła.
O siódmej do drzwi od łazienki zapukała Hermiona. Draco otworzył pomieszczenia, patrząc na nią z obojętnością. Na twarzy gryffonki wpłynęły rumieńce, gdy zobaczyła umięśnioną klatkę piersiową blondyna.
- Czego, Howley?
- Eee.. bo ja ten. Może pfu..dlaczego się jąkam?
- A ja mam to wiedzieć? Właź. Muszę tylko umyć zęby. - powiedział patrząc na nią kpiąco. Weszła z ubraniami w rękach, uważnie obserwując Malfoya.
- Po co nakładasz tyle tego żelu?
- Masz z tym problem?
Tak, bo w roztrzepanych włosach jesteś cholernie pociągający. - pomyślała.
- Tak. - poczochrała mu włosy - Tak lepiej wyglądasz.
- Brak szacunku.
- Oczywiście. Malfoy pośpiesz się, bo chcę się umyć.
- Nie będziesz mi przeszkadać. - uśmiechnął się łobuzersko.
- Ty mi będziesz.
- Dobra, dobra. Już idę Panno-Wieczna-Cnoto.
- Wypchaj się, Malfoy! - usłyszał zza drzwi.
Hermiona odetchnęła głęboko, a w jej oczach zaświeciły łzy. Cholera jasna. Dalej go kocham.
Usiadła na zimnych kafelkach i zaczęła szlochać. Dlaczego w życiu wszystko się wali? - pomyślała. Przed oczami pojawił jej się Draco, tak jak go teraz widziała. Był idealny w każdym szczególe i Hermiona zauważyła, że dla kogoś to zrobił. Gryffonka pomyślała, że Malfoy spotyka się z jakąś dziewczyną i zasmuciła się, lecz po chwili się skarciła:
- Przecież ty też masz kogoś. - wyszeptała do siebie - Jestem głupia. - jęknęła.
***
Draco stał na szczycie wieży astronomicznej i patrzył w niebo. Słońce świeciło pięknie, a na niebieskim tle nie było żadnej chmurki. Ręce miał zaciśnięte na barierce, aż zbielały mu palce.
Zaczął kręcić nogą w miejscu i wpadł na jedno, że dziś nie pójdzie na lekcje. Ma przed sobą ciężki patrol i prawopodobnie noc.
***
Katherine spojrzała na swojego brata z bólem. Widziała co się działo z nim, bo mimo iż na twarzy zimny uśmiech, to serce biło mocno i tym samym rytmem co serce Hermiony.
- Między wami było kiedyś dobrze. - wyszeptała, lecz jej brat dalej stał tak jak wcześniej. Podeszła do niego i przytuliła go. Co miała innego zrobić? Jedynie uścisk panny Howley bardziej by mu pomógł niż jej, ale skąd miała nagle wziąć tu Mionę, która bez żadnego oporu przytuliłaby Dracona?
- Draco. - szepnęła, lecz nie dostała odpowiedzi. - Musisz coś ważnego powiedzieć, Hermionce.
- Hermionce? Czemu ja? Nie może jej brat?
- Ona.. nie ma brata.. - blondyn drygnął.
- Brian nie żyje?
- Żyje.
- Czy ty próbujesz mi powiedzieć, że..
- To była pomyłka. Tak.
- Nie..
- Tak, Draco. Okazało się, że prawdziwa córka rodziców Briana naprawdę się odnalazła.. Hermiona to nadal Granger.
- Naprawdę?
- Niemożliwe.
- Czemu?
- Czemu? - szepnął wreszcie spojrzawszy na nią - Prawdziwa Granger nie dałaby mi się poderwać. Walnęłaby we mnie prędzej Avadą.
- A może ona jednak cię kocha?
- Kocha? - zimne serce Draco zabiło szybko, a lód pękł.
Nie wiedział nawet ile rozmawiali, ale kiedy Katherine wróciła do Briana, było już późno. Wszedł do Pokoju Prefektów i usłyszał przeraźliwe krzyki. Trochę przytłumione jakby przez zaklęcie, lecz nadal przeraźliwe, bo to krzyczała Hermiona.
Jego Hermiona.
Rzucił na drzwi zaklęcie Bombarda Maxima* i wszedł do środka. Widok jaki zastał w środku, był tak okropny, że w oczach ślizgona pojawiła się furia i dawno nie widziany u niego wzrok pełen chęci mordu. Na łóżku leżała Hermiona, a na niej Ivan, który z szaleństwem na twarzy wbijał w ciało gryffonki ostry nóż jak brzytwa. Draco krzyknął jedne pełne nienawiści słowo:
- CRUCIO!**
Ivan padł na ziemię i zaczął krzyczeć w agonii. Draco już nie panował nad sobą i posyłał w jego stronę coraz gorsze klątwy:
- Conjunctivitis!*** - chłopak stracił wzrok - Diffindo!**** - na ciele Ivana pojawiły się drobne przecięcia - Expulso! ***** - ofiara Dracona odleciała na ścianę i straciła przytomność.
Spojrzał na niego z pogardą i rzucił jeszcze kilka zaklęć takie jak: Disperditra****** i Nocebunt
Maxime*******.
Podszedł szybko do gryffonki i spojrzał na jej rany. Przerażony wziął ją na ręce i zaniósł do Pomfrey. Cały we krwi Miony i Ivana znalazł się w Skrzydle Szpitalnym. Z Hermioną było naprawdę źle.
~~~
* Bombarda Maxima - Zaklęcie pani Rowling i chyba wiecie jak działa ;) Jeśli nie to krótko wytłumaczę. Niszczy dany obiekt z większą siłą niż zwykła bombarda.
** Crucio - To samo co u góry, lecz działa inaczej, ponieważ służy do torturowania.
*** Conjunctivitis - Również zaklęcie J.K Rowling, oślepia ofiarę.
**** Diffindo - Nie jest bardzo niebezpieczne, tworzy tylko drobne rany.
***** Exulso - Odrzuca ofiarę. Zaklęcie J.K Rowling.
****** Disperditra - Zaklęcie mojego autorstwa. Stworzyłam je z dwóch słów Disperdite czyli uciąć i membra kończyny. Co znaczy dosłownie uciąć kończyny. Ofiara traci nogi i ręce w bardzo bolesny sposób, ponieważ najpierw odcina palce, a później całe ręce, nogi. Bardzo często przy zastosowaniu tego zaklęcia umiera się.
******* Nocebunt Maxime - Mojego autorstwa, oznacza "Zranić głęboko" lub "Poważnie uszkodzić".
Łoo! Dawno tak się nie rozpisałam z zaklęciami, naprawdę dawno :D
Mam nadzieje, że spodobał wam się ten rozdział :3
W kolejnym będzie o tym co skłoniło Ivana do tych wszystkich złych rzeczy ;)
Zapraszam też do zajrzenia na ankietę :D
O Boże! Wiecie, że już 22 października mija rok mojego bloga?! Dziękuje, że aż tyle ze mną jesteście! Kocham was! <3
Co do opowiadania XD
Pewnie było takie "WTF? Co odbiło Hermionie, żeby być z Ivanem?!?!?!?!"
Odpowiedź jest na początku :D
W "Zakładce Zamówienia Miniaturki" możecie zamówić dla siebie miniaturkę, którą spróbuje jak najszybciej dla was napisać. Właśnie w tej zakładce będzie napisane na którego maja ją macie zamówioną, np.
[Data, w którą dodam miniaturkę]
Zamawiał/a: Jan Kowalski.
Parring: Tomione.
Tytuł: [Piszecie jaki chcecie tytuł wy, albo ja wymyślam. Zależy od was]
Wulgaryzmy: Tak/Nie.
Scen erotycznych nie zamierzam robić.
Pozdrawiam
Co do opowiadania XD
Pewnie było takie "WTF? Co odbiło Hermionie, żeby być z Ivanem?!?!?!?!"
Odpowiedź jest na początku :D
W "Zakładce Zamówienia Miniaturki" możecie zamówić dla siebie miniaturkę, którą spróbuje jak najszybciej dla was napisać. Właśnie w tej zakładce będzie napisane na którego maja ją macie zamówioną, np.
[Data, w którą dodam miniaturkę]
Zamawiał/a: Jan Kowalski.
Parring: Tomione.
Tytuł: [Piszecie jaki chcecie tytuł wy, albo ja wymyślam. Zależy od was]
Wulgaryzmy: Tak/Nie.
Scen erotycznych nie zamierzam robić.
Pozdrawiam
~Black

Lubię jak w wątkach jest dużo zamieszania, Niech wena będzie z tobą
OdpowiedzUsuńDziękuje :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą historię. Weny;D
OdpowiedzUsuńDziękuje serdecznie. Będzie jeszcze drugi tom już po za Hogwartem :)
UsuńCudowna historia! Liczę na kolejne zwroty akcji :)
OdpowiedzUsuńDziekuje! Sama mam nadzieje, że takie będą :D
Usuń