Cześć :) Obiecałam więc jest (: Może dodam coś jeszcze :P
***
-Blaise, więc tak ty pojdziesz z przeciwnej strony i..
-Pansy..
-Cicho nie przerywaj! No i mnie wywrocisz akurat na niego i..
-Pansy..
-Zamknij się Blaise ja tu opracowuje plan! I on mnie złapie i będziemy żyć..
-Pansy!
-Co chcesz?! Nie widzisz, że opracowuje plan poderwania Pottera?!
-Pan..odwróć się.
-Nie teraz! Na czym no ja byłam? Przez Ciebie zapomniałam! A już wiem i będziemy żyć długo i szczęśliwie bo Harry się we mnie zakocha!
-Pansy - Blaise mimo swojej karnacji pozieleniał.
-Co jest tak ważnego, Blaise?! - Wydarła się na niego ślizgonka.
-Odwróć się..
Tak jak kazał jej przyjaciel odwróciła się i zauważyła za sobą Złote Trio, Ron i Hermiona zbierali szczęki z podłogi, a Harry z aroganckim uśmiechem przeszedł obok Parkinson, przez "przypadek" muskając jej dłoń swoją.
***

Oooo. Piękne. Weny😄
OdpowiedzUsuńDziękuję ^^ Znowu czuję wene, wiec lecę pisać!
UsuńJak romantycznie :)Świetne...
OdpowiedzUsuńDużo weny i pomysłów na rozdziały
Jak romantycznie :)Świetne...
OdpowiedzUsuńDużo weny i pomysłów na rozdziały
Dziękuję :) Wena powróciła (nareszcie) :)
Usuń